O nas

Najlepiej o nas świadczą słowa naszej zaprzyjaźnionej konsultantki ślubnej Oli; 🙂

„Najwięcej nauczysz  się podczas praktyki – jest to prawda nad prawdami i niepodważalna świętość. Żadne szkolenie, wykład czy dobre rady nie zastąpią ci doświadczenia jakie nabywasz podczas pracy.  Jeśli jeszcze dorzucisz do praktyk możliwość pracowania z profesjonalistami i wyjadaczami z branży, to wiesz, że jesteś na dobrej drodze do własnego sukcesu.

Przyglądając się pracy Jarka i Rafała z FilmLook marzysz, aby nie być również w pracy, tylko na swoim własnym weselu (tak nawet wtedy, kiedy zarzekałaś się, że za żadne skarby nikt nie zaciągnie cię do ołtarza). Zazdrościsz Pannie Młodej, która w obiektywie ich kamery jest piękna i prezentuje się 100 razy lepiej od nie jednej gwiazdy Hollywood. Młoda Para nie musi nic robić, a i tak efekt końcowy jest powalający i powoduje niekontrolowany potok łez.

Chłopcy z FilmLook to zespół, który rozumie się bez słów i pracuje zgrabniej niż baletnice z Moscow Ballet. Sprawia, że każda Panna Młoda czuje się jak księżniczka uratowana przez pięknego księcia, a każdy Pan Młody to Superman ratujący damę z opresji.  Efektów końcowych ich pracy nie trzeba chwalić, bo każdy widzi gołym okiem że ich filmy to świetna i profesjonalnie wykonana robota. Chwalić i mówić natomiast  należy o ich podejściu do klienta. Już podczas pierwszego spotkania z nimi byłam świadkiem, kiedy z własnej inicjatywy i bez ŻADNYCH DODATKOWYCH OPŁAT zaproponowali Młodej Parzę zmianę nagrania na korzystniejszy termin. Z ich strony wiązało się to z dodatkowym dniem pracy i dojazdem, ale uznali, że będzie to dla Młodych komfortowe i pozwoli im cieszyć się bardziej chwilą nagrania. Są otwarci, uśmiechnięci, cierpliwi. Rozmawiając z nimi czujesz, że znasz ich od zawsze, dlatego nawet przez chwilę nie boisz się zdradzić im swoich pomysłów co do nagrań. Każdy film jest nietuzinkowy i niepowtarzalny, bo tak też podchodzą do każdej Pary. Nie traktują dnia pracy, jak kolejnego zlecenia. Uważają, że jest to piękny dzień, który wymaga zapamiętania. Nie raz słyszałam, jak wykonawcy marudzą, że „jeszcze godzina”, że „dobrze, że dziś tylko do drugiej”. Z ich ust usłyszysz za to „może zostaniemy dłużej, będą fajne ujęcie z tego czasu”.  Życzę sobie, świeżakowi w branży, że kiedy będę już „starą wygą wesel”, będę czerpać tyle samo satysfakcji i zadowolenia z pracy co Jarek i Rafał.

Konieczne poznaj chłopaków z FilmLook.pl, bo to znajomość, którą wspomina się przez długie lata.”